"Liczę, że przestanie mówić o zakutych łbach". Przed spotkaniem Nawrocki-Tusk

Dodano:
Karol Nawrocki i Donald Tusk Źródło: PAP / KPRM
We wtorek w Pałacu Prezydenckim dojdzie do rozmowy prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem. Poseł PiS Paweł Jabłoński wskazał, czego oczekuje po spotkaniu.

W rozmowie, zaplanowanej na godz. 15, weźmie również udział wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Tematem dyskusji w Pałacu Prezydenckim będzie propozycja głowy państwa "SAFE 0 proc.".

Jabłoński: Mam nadzieję, że Tusk wysłucha propozycji Nawrockiego

Do spotkania odniósł się na antenie radia RMF FM poseł PiS Paweł Jabłoński.

– Mam nadzieję, że Donald Tusk, przedstawiający się jako odpowiedzialny premier rządu, który szuka wszystkich sposobów, by sfinansować rozwój polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego, podejdzie do tego merytorycznie. Wysłucha propozycji i nie będzie tak, że tylko to, co on wymyślił jest dobre, a nie ma żadnej alternatywy, a inni to zakute łby. Tak było do tej pory – powiedział były wiceminister spraw zagranicznych.

Jabłoński w dalszej części swojej wypowiedzi powtórzył, że liczy na to, iż Tusk "przestanie mówić o zakutych łbach, a zacznie dyskutować merytorycznie".

– Bardzo czekałem od momentu, kiedy ten program się pojawił, że rząd PO będzie mnie przekonywał merytorycznie. Zapoznałem się z listą, która jest niejawna – podkreślił parlamentarzysta.

Poseł PiS o SAFE: Tu jest zasadniczy błąd

Polityk podkreślił, że starał się podejść do tej kwestii merytorycznie. – Rozmawiałem z politykami rządu, ale słyszę z ich strony wyłącznie ataki: jak nie głosujecie "za", to jesteście ruscy agenci – podkreślał. Dodał, że cały projekt jest chaotycznie przygotowany. Zamiast zrobić rzetelną listę dotyczącą tego, czego potrzebujemy, w jakim terminie (...). Jest odwrotnie – najpierw bierzemy kredyt na 200 miliardów, a teraz szybko, w trzy lata, to wydajmy – relacjonował.

Paweł Jabłoński zwrócił uwagę, że nawet program Orka dotyczący zakupu łodzi podwodnych ze Szwecji nie jest objęty przez SAFE, ponieważ dostawy sprzętu pojawią się po zakończeniu programu.

– Tu jest zasadniczy błąd – perspektywa jest bardzo krótka. Po co? Żeby bardzo szybko wytransferować pieniądze do kilku dużych film zbrojeniowych, nie tych polskich – zauważył były wiceminister spraw zagranicznych.

Źródło: RMF FM / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...